środa, 25 lipca 2018

Odrobina luksusu

Za nami parę miesięcy wielkich emocji, szybkich decyzji życiowych, wiele pracy i baaardzo mało wolnego czasu.

Wakacje to idealny moment żeby naładować baterie, więc ładujemy i my.

Jak szaleć to szaleć - na całego.

Afrykańskie upały pozwoliły nam na iście Carringtonowski reset... pod Olsztynem ;) 

Co prawda tylko 3 dni, ale było warto :) 

Sebastianowi po 3 dniach spędzonych od rana do wieczora w basenie powoli w miejscu nóg wyrasta rybi ogon, a w momentach kiedy na chwilę wynurzał się z wody delektował się odrobiną luksusu ;) 

Jednym słowem - Olsztyn górą!

Ps. Przy okazji sprawdziliśmy - po spędzeniu 36 godzin w wodzie skóra na palcach tylko się marszczy ale jeszcze nie odpada.


1 komentarz: