środa, 8 lipca 2015

Już po

Tyle było strachu, przygotowań i wątpliwości, emocji i wrażeń.
A tu ani się obejrzeliśmy a już jesteśmy w domu całą rodzinką :)

Sebastian - przeszczęśliwy.
Że dał radę, że stał się bardziej samodzielny, pewny siebie, że przekroczył kolejny trudny etap w swoim życiu z podniesioną głową.

My - przeszczęśliwi.
Że Sebek okazał się dzielnym, mądrym chłopcem, że starał się jak mógł aby uczestniczyć w zajęciach, dawać sobie we wszystkim radę sam, że był przez wszystkich lubiany, że usłyszeliśmy same pochwały :)

Że nauczył się samodzielnie ubierać, rozbierać, przesiadać z wózka na łóżko, do samochodu i w tysiąc innych miejsc, że jest myślącym całkiem już dużym człowiekiem.

Następny obóz mamy nadzieję za rok, a od jutra grzejemy pupy nad morzem :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz